[ * ] [ 3 / b / cp / r+oc / waifu / wiz ] [ btc / c / c++ / fso / h / kib / ku / lsd / psl / sci / trv / vg ] [ a / ac / fr / hk / lit / mu / tv / x ] [ med / pr / pro / psy / sex / soc / sr / fa ] [ chan / meta / rcp ] [ szukaj ] [ Chan Wiki ]

Katalog (/x/)

Sortuj wg.: Rozmiar obrazków:
R: 2 / I: 0
yyy gdzie jest anon od tarota? dawaj wez mi cos przepowiedz
R: 5 / I: 0

Atak energetyczny

Brytyjski Hindus, ktory od czasu do czasu pojawial sie biurze gdzie pracowalem i wzbudzal moja niechec swoim dziwnym sposobem wywyzszania sie, dokonal na mnie ataku energetycznego: gdy przechodzil obok mnie to poczulem w lewym lokciu jakby silne porazenie pradem. Nigdy wczesniej ani pozniej tego nie czulem.

Na poczatku bol bardzo silny, ale stawal sie z kazdym dniem coraz mniejszy. Czesto o nim zapominalem, ale nie znikal calkowicie. Kilkanascie dni pozniej zobaczylem te osobe, jak ma jedna reke na temblaku. Ta osoba rzadko bywala w biurze gdzie pracowalem, a ja sam zmienilem prace na znacznie lepsza kilka miesiecy pozniej.

Bol, badz tez dziwne napiecie w okolicach lewego lokcia (czasem troche powyzej, czasem troche ponizej), czulem juz tylko przy wzbierajacej zlosci badz strachu. Aby pozbyc sie go calkowicie, po relaksacji wizualizowalem odsylanie tej zlej energii a nastepnie zrywanie polaczen z innymi osobami z tamtego biura, ktore chcialy mi zrobic krzywde, ale im sie nie udalo.

Po tych zabiegach bol rzeczywiscie zniknal. Pojawilo sie jednak dziwne uczucie pustki w tym miejscu. Pojawila sie rowniez fantazja, ze razem ze zla energia odeslalem tym ludziom przez przypadek krople mojej krwi badz tez kawalek mojej kosci i przez to oni maja nade mna jakas wladze. Pojawil sie tez strach, ze przez utrate kawalka ciala subtelnego strace cala reke w rzeczywistosci.

Ze wzgledu na braku bolu i jakichkolwiek innych problemow ze zdrowiem bagetelizowalem jednak cala sprawe przez dluzszy czas.

Nastepnie, bedac w goracych zrodlach wizualizowalem oczyszczanie mojej reki, gdy kierowalem na nia strumien goracej na kilka sekund. Wtedy pojawila sie wizja, ze ten czlowiek od ktorego wszystko sie zaczelo, przechodzac kolo mnie upada i nie udaje mu sie wyslac mi tych negatywnych pradow. Potem niestety pojawila sie fantazja, ze jednak udalo mu sie to zrobic.

Czy ktos moglby napisac jak nazywaja sie takie negatywne prady / energie, zebym poszukac literatury na ten temat.
R: 17 / I: 1
Wierzycie w to że koniec jest bliski?
R: 2 / I: 0
1. Czy wierzycie / wierzyliście kiedyś w teorie spiskowe
2. Jak możliwym wydaje wam się scenariusz w którym całe te lockdowny to wykorzystywanie przez rządy sytuacji do testowania, jak głęboko mogą wsadzić knagę w dupę obywateli?
3. Czy chad z filmiku to waszym zdaniem szur?
1. w wieku 8 lat - mam 29 - wierzyłem, że UFO często trafia na ziemie, że wielu ludzi je widziało, a USA ma poutajniane masę rzeczy związanych z kontaktami z obcymi. Przestałem w to wierzyć w wieku 12 lat, jednocześnie zostając wtedy ateuszem
2. No właśnie wypierałem to tak długo, że nie pytajcie, a teraz nie moge przestać mieć takiego wrażenia, że te najdebilniejsze obostrzenia powstają tylko po to by testować społeczeństwo.
3. Na razie mam takie wrażenie i mam kurwa nadzieję, że tak zostanie
R: 7 / I: 5
Tu jeszcze tego nie postowałem xD
R: 5 / I: 1
Pierwszy Oficjalny Paranormalny

z tej strony ułomek hipis pieerdolony co mu sie wydaje że widzi przyszłość. Ten co ma kanal na YT i co na 8kunie wróżyl tak mocno ze mu nic nie wychodziło xD

Ej napisze wam coś dobrego. Od paru tygodni w trakcie relaksacji zasypiania/budzenia sie słysze coś dziwnego. Zdarzyło sie to juz 2 lub 3 razy.

Słysze słowa. Kobiece. Brzmiące monumentalnie. Ich "barwa" to szarawo, błękitna, gdzieniegdzie jasna przeźroczysta "kosmiczna" przestrzeń. One brzmią jak… jakieś wielkie ogłoszenie, wielki komunikat skierowany do całej naszej planety. Ale jestem obecnie zbyt rozproszony psychicznie by usłyszeć go w całości. słyszę tylko początek a następnie odczuwam jakby…reszte komunikatu odczuwam emocjonanie. Nie słysze go tylko odczuwam jego "barwe".

>Drodzy miedzkańcy ziemi (…)

nastepnie emocje że coś sie zbliża, że świat jest na skraju, ze dojdzie do niewyobrażalnej zmiany w naszej cywilizacji za naszego życia. Towarzyszy temu też uczucie jakby nauczyciel ogłaszał koniec przerwy, czas powrotu do poważnej nauki.

Wielokrotnie moje wizje wskazywały że komunikuje sie hehe ze słońcem, że głos który czasami dosłysze, może nie zawsze ale raz na jakiś czas pochodzi ze słońca. Ostatnio powiedziało mi że: obudzili mnie.

Ohh danonki
R: 1 / I: 0
widzieliście kiedyś duchy?
ja chyba dwa lata temu ale mógł to być sen czy przewidzenie co potwierdza teorie że duchy to po prostu iluzja
była jakaś 2:30 leżałem w łóżku i czekałem aż zasnę i byłem w takim stanie przejściowym pomiędzy snem a jawą, nie pamiętam jak to się nazywa ale rzadko to mam. wtedy akurat wspominałem swojego dziadeque który odszedł z tego świata kilkanaście tygodni wcześniej, nagle pomyślałem sobie po prostu że on jest w moim pokoju i po prostu zacząłem się strasznie bać, była noc jednak zza okna troche światła księżycowego padało i wydawało mi się że widze jakąś postać
szybko zapaliłem światło, byłem dość zamrakany i bardzo mnie biło w oczy ale wyraźnie go widziałem. mam drzwi do pokoju naprzeciwko łóżka w sensie jak śpie to je widze i on tam stał, bardzo ale to bardzo mając podobną twarz do znanego zdjęcia picrel. był też o wiele chudszy niż w rzeczywistości, ze strachu zaczęły mnie boleć oczy, zaczęły mi cieknąć łzy. znikł po jakiś kilku sekundach, było to tak że gdy starałem się uciec z łóżka to on wtedy znikł. myśle ze to był po prostu efekt mojego przemęczenia i może nawet to był sen ale nie byłem w trakcie tzw. fałszywego przebudzenia więc raczej odpada jednak nic w życiu straszniejszego nie napotkałem. nie miałem z nim jakiś super relacji, prawie go nie znałem.