[ * ] [ b / cp / id / int / r+oc / slav / veto / waifu / wiz ] [ btc / c / c++ / fso / h / kib / ku / lsd / psl / sci / trv / vg ] [ a / ac / az / fr / hk / lit / mu / tv / vp / x ] [ med / pr / pro / psy / sex / soc / sr / swag / trap ] [ chan / meta / mit ] [ SynchTube / Pasty / IRC / GitHub ] [ szukaj ]

/veto/ - Wolne! Nie pozwalam!

OP to pedał, ale również modek swojej nitki

E-mail
Komentarz
Plik
:
Osadź
Hasło (do usuwania postów)

Regulamin | TOR | IRC | Komturcode | Online:

File: 1tex54ye.vichan.png (140,12 KB, 500x259, 1387148831611257406.png) ImgOps Google

 No.712[Odpowiedź]

Board >/veto/ służy anonom do prowadzenia prywatnego blogaska, ponieważ pozwala opom na moderowanie swoich nitek przez usuwanie w niej postów.

#1. Tematy o czymkolwiek się opowi zamarzy.
#2. Tematy z zielonymi żabami.
#3. Tematy z opowieściami o przeżyciach, wrażeniach, w których anon chce się wyżalić/pochwalić/opowiedzieć o swoim dniu, jakimś wydarzeniu czy wspomnieniu i nie zachęca do dyskusji.
#4. Tematy z użalaniem się nad sobą.
#5. Tematy o treści "Mój drogi vichanowy pamiętniczku…"



Oczywiście na boardzie /veto obowiązuje taki sam regulamin, jak na całym vichanie.
6 postów pominięte. Kliknij Odpowiedź aby zobaczyć.

 No.26688

no hej



File: 1w7exvmf.vichan.png (19,71 KB, 607x243, ehh.png) ImgOps Google

 No.26746[Odpowiedź]

Ehh, danoni

 No.26747

>jakaś karyna uzurpuje sobie prawo do mówienia co jest najważniejsze w życiu
oi chuj xD

 No.26748

>>26747
pisze tylko to co czuje, anon, ja jej wierzę

 No.26792

zazwyczaj najważniejsze wydaje się to czego akurat nie mamy



File: 1w5oj2we.vichan.png (66,44 KB, 600x400, sol.png) ImgOps Google

 No.26556[Odpowiedź][Ostatnie 50 postów]

bok anonki! sretna nova!
czas na nitkę madziową czyli
>rysunki
>portugalia
>atencja
wyjątkowo z akcentem chorwackim na początku, jako że niedawno wróciłam z fantastycznej podróży do Zagrzebia i okolic!
zapraszam do kulturalnej dyskusji i wspólnego rysowania.
poprzednie wątki
>>25143
>>>/soc/39629
99 postów oraz 46 obrazków pominięte. Kliknij Odpowiedź aby zobaczyć.

 No.26789

File: 1w7sgnnu.vichan.webm (2,22 MB, 640x360, piesek1.webm) ImgOps Google

umarł. ;_;

 No.26790

szanuję Madzię za wywoływanie bólu dupy u anonów

 No.26791

File: 1w7sjujc.vichan-0.jpg (4,3 MB, 3648x2736, DSC03216.JPG) ImgOps Exif Google

File: 1w7sjuhv.vichan-1.jpg (4,14 MB, 3648x2432, DSC03263.JPG) ImgOps Exif Google

File: 1w7sjujz.vichan-2.jpg (4,1 MB, 3648x2736, DSC03298.JPG) ImgOps Exif Google

File: 1w7sjuio.vichan-3.jpg (4,2 MB, 2736x3648, DSC03268.JPG) ImgOps Exif Google

zastanawiacie się czasami anoni, jak wygląda zima w lizbonie? w pic relach przestawiam wam małą fotorelacje wypadu do Portugalii w połowie stycznia 2016, czyli dokładnie rok temu. chciałabym się tam teraz znaleźć, bardzo nie lubie jak jest zimno. ;_; są to rejony costa de caparica i cascais, na ostatnim pic relu nikt inny jak joao paulo segundo.

nie pamiętam czy już postowałam te zdjęcia (chyba tak), ostatnio często do nich wracam, żeby pomyśleć sobie że gdzieś daleko jest ciepło i pogodnie…



File: 1w5n65ei.vichan.jpg (881,48 KB, 2048x1536, 20170105_145127.jpg) ImgOps Exif Google

 No.26549[Odpowiedź]

se jedzie anonek
19 postów oraz 2 obrazki pominięte. Kliknij Odpowiedź aby zobaczyć.

 No.26759

>>26743
jesteś chłodnym kierowcą? szanuję

 No.26783

ehh anoni tu wasz OP trucker, jestem na rozładunku w Amazon we Wrocławiu, pozdrawiam serdecznie pracujących tu anonów

 No.26785

File: 1w7sdmgy.vichan.jpg (837,74 KB, 1536x2048, 20170120_150603.jpg) ImgOps Exif Google

aha, no i picrel jeszcze



File: 1w7ply3s.vichan.gif (1,16 MB, 200x200, 1t27opx4.vichan.gif) ImgOps Google

 No.26778[Odpowiedź]

Mam takie dni kiedy się czuję kompletnym debilem, czuje jakbym stawał na skraju tej pustki w którą się niedługo zanurzę. Nic nie wiem, nic nie rozumiem, wszystko za skomplikowane, jestem pusty. Dzisiaj jest ten dzień. Cyklicznie tak mam. Ide spać, elo.

 No.26779

Jesteś mno anonie. W takie dni do mnie mówić, słyszę ale nie kontaktuje. Najgorzej kiedy trzeba wtedy wyjść do ludzi



File: 1w7owh6v.vichan.gif (23,44 KB, 200x200, menora.gif) ImgOps Google

 No.26762[Odpowiedź]

matka posłała mnie do liceum zamiast do technikum związanego z moim hobby bo
>hurr perspektywy studia durr
oczywiście to jej niespełnione ambicje które przelała na mnie
teraz gówniacze na gównokierunku bo stara chciała syna magistra a ja się męczę i najchętniej rzuciłbym to w pizdu ale boję się jej reakcji
oczywiście jest nadopiekuńcza, wychowała mnie na pizdę bez własnego zdania, zero asertywności a stary tbw w moje wychowanie
a co do studiów to przechodziłem z roku na rok na samych trójkach, mówię że mnie to nie interesuje, to nie to co chciałem robić w życiu, ale nie bo
>hurr po studiach to piniondze będziesz zarabiał nie to co po jakimś technikum xD
zakładając że je skończę najpierw

no kurwa anoni co robić?
pytajcie o co chcecie, odpowiem dla was na wasze pytania, po prostu nie chciało mi się pisać ściany tekstu bo to dla mnie kurwa wysiłek umysłowy a co dopiero jebany licencjat czy magisterka
12 postów oraz 1 obrazek pominięte. Kliknij Odpowiedź aby zobaczyć.

 No.26775

>>26773
nie wiem może to dupokanapka, a może podświadoma chęć uciekania z toksycznego domu
>>26774
szanuję sam kiedyś coś próbowałem rzeźbić ale skoro coś niezwiązanego bezpośrednio ze szkołą i nauką to jest to bez sensu ~moja stara

 No.26776

>>26775
>skoro coś niezwiązanego bezpośrednio ze szkołą i nauką to jest to bez sensu

O kurwa miałem TO SAMO autentycznie xD

 No.26777

>>26776
no to jest nas dwóch anonek :3



File: 1w63mew8.vichan.webm (4,77 MB, 1280x720, [hd_Filthy_Frank.webm) ImgOps Google

 No.26681[Odpowiedź]

Dzisiejszy dzień był dobry
dopóki locha mnie wieczorem nie zaatakowała
2 posty pominięte. Kliknij Odpowiedź aby zobaczyć.

 No.26754

W sumie to czuje dobrze psychicznie od 3 dni.
Ale napierdala mnie ząb, nie mogę spać a na rano do roboty.
Szkoda mi siebie

 No.26760

wyrwałem dzisiaj zęba
kurewsko bolał

 No.26761

filthy frank najlepszy



File: 1w5ixunh.vichan.jpg (268,56 KB, 960x1280, 20161230_150326.jpg) ImgOps Exif Google

 No.26544[Odpowiedź]

Siema anony,tutaj stulejarz 21 lvl. Poznałem niedawno loszkę (pic.rel) wygląd i charakter piniężny jak cholera.Gadaliśmy w sumie jedynie na uczelni na jakieś gówno tematy i szło całkiem spoko do momentu kiedy wspomniała że jest też modelką.Zacząłem się nagle czuć tj. zbyt dużą spierdoliną aby podbijać do lochy,która jest modelką. Wcześniej miałem jedynie przez 2 lata lochę 6/10,w sumie tylko z tej racji,że sama mi się pchała do rozporka.Ogólnie nie mam problemu z porozumiewaniem się z lochami ale przy niej ,no po prostu czuję się jakby to nie była moja liga i zachowuję się jak down z autyzmem.Kurwa anoni jak myślicie-próbować zwalczyć swoje stulejarstwo i podbijać do niej,czy dać sobie spokój bo anon nigdy nie porucha modelki.
2 posty pominięte. Kliknij Odpowiedź aby zobaczyć.

 No.26755


Tu op
W sumie nie wracałem do tego Freda, tylko zacząłem sam działać. Nie zawsze mam okazję spotkać się z tą lochą na uczelni,bo jesteśmy na innych wydziałach,więc stwierdziłem że najlepiej będzie zagadać ją i wymienić się twarzoksiążkami. W sumie podczas rozmów przez fb w ogóle się nie spinałem i ot pisaliśmy z sobą na luzie. Mamy wspólnych znajomych i tydzień temu poszliśmy razem na piwo. Pomalowała usta na czerwono i ubrała przylegającą spódniczkę do połowy ud. W sumie były wspólne śmieszki heszki, po pewnym czasie rozmawiałem tylko z nią, cały czas się uśmiechała.Mówiła że ogólnie szkoda że nie jesteśmy razem na wydziałach, bo miała zamiar początkowo iść na ten sam kierunek co ja. Dowiedziałem się też, że ma podobny gust muzyczny do mojego,przeczytała całą sagę wiedzmińską kilka razy i lubi grać na konsoli. KURWAAA GDZIE ONA BYŁA CAŁE MOJE ŻYCIE.Odprowadziłem ją potem na osiedle, gdzie mieszka i przytuliła mnie na pożegnanie.Czuję posmak wygrywu, zaprosiłem ją wczoraj na squasha tylko we 2 i się zgodziła ,kurde nie wierzę że tak dobrze mi idzie XDD

 No.26757

>>26755
trzymam kciuki anon wyglada na fajna loszke!

 No.26758

>>26755
Patrzcie go, taki dynamiczny to porucha



File: 1w7n1cg4.vichan.jpg (89,62 KB, 528x960, 123.jpg) ImgOps Exif Google

 No.26756[Odpowiedź]

czy placic do US? czy naprawde ktos to sprawdza panie bagieta?


File: 1w78sxiv.vichan.jpg (38,71 KB, 700x700, QD595-90X-001.jpg) ImgOps Exif Google

 No.26726[Odpowiedź]

czy kurier to dobra plraca dla anona? ie mozna wyciagnac?

 No.26749




File: 1vthhcce.vichan.jpg (106,48 KB, 960x640, bush z kim ja tu siedze.jpg) ImgOps Exif Google

 No.24892[Odpowiedź]

Pamiętniczek z serii dzień szarego spierdona.
Może opisywanie codziennych problemów mi jakoś pomoże może nie. Spróbować nie zaszkodzi.

Dziś kolejny dzień bezskutecznego szukania pracy która by odpowiadała w jakimś stopniu moim oczekiwaniom i planowi na uczelni.
Poza tym dostałem maila z ubezpieczalni żeby wysłać potwierdzenie z nr konta na który mają przelać hajsy.
Nie mając własnej drukarki poszedłem do najbliższego punktu ksero gdzie często bywałem w poprzednim roku. Wchodzę do środka.
Sporo się zmieniło po remoncie a najwięcej za biurkiem gdzie siedziała nowa pracowniczka.
Mówię dzień dobry, dziewczyna zza biurka odpowiada cześć.
Zablokowało mnie, wydawało mi się, że miała podobną twarz do jednej znajomej z gimnazjum czy liceum. nie pamiętam dokładnie. Szybkie kalkulacje znam ją czy nie. Po chwili ciszy pyta co chcę wydrukować.
Stoję i się na nią patrzę jakby mówiła w obcym języku. Zacząłem wyciągać pendrive próbując powiedzieć który plik mi jest potrzebny. Spuściłem wzrok i myślę co odjebałem, ile w ogóle trwała ta cisza zanim zapytała. Zamyślenie przerwała mi podsunięciem wydrukowanej strony. Podziękowałem i wyszedłem.
Wychodząc myślałem, że chyba więcej tu nie przyjdę po tym co odjebałem.
Taki chuj zapomniałem pendrive. Wróciłem z wielkimi trudami i stresem, cicho powiedziałem, że co zostawiłem. Znalazła go i oddała. Jeszcze raz z trudem podziękowałem i wyszedłem czując jak mi się robi gorąco ze wstydu.

Wypełniłem formularz sprawdzając wszystko 2 razy czy się nie pomyliłem. Zawsze jak mam coś takiego do uzupełnienia boje się że zaznaczę coś nie tak jak trzeba i będę musiał robić wszystko od nowa.
Wszystko wypełniłem, godzina coś koło 12:20. Dobra o 13 idę na pocztę.
W sumie mógłbym od razu ale jak wiem że gdzieś mam coś załatwić to wolę sobie to odłożyć na później. 13 zadzwonił alarm w telefonie, niechętnie się zbieram do wyjścia wiedząc że będzie pewnie w chuj emerytów pytających o milion rzeczy przy okazji załatwiania jakiejś pierdoły.
Niewiele się pomyliłem, w kolejce chyba ze 6 osób nie licząc tych przy okienkach. Nie lubię tego typu miejsc z kilku powodów ale chyba najważniejszym jest panująca tam cisza przerywana co jakiś czas pieczątkami. Marzę o tym żeby nikt nie wszedł do momentu kiedy odejdę od okienka żeby nikt poza pracownikiem poczty nie słyszał co mówię a zwłaszcza jak rzucę jakimś głupim pytaniem. Czas leci 3 osoby jeszcze przede mną. Wchodzą dwie emerytki, moje marzenie poszło się jebać. Może chociaż będą gadać na tyle głośno, że następne osoby zwrócą uwagę bardziej na nie niż na mnie.
To też się nie spełniło. Nadeszła moja kolej, znowu to uczucie jak przed ważnym egzaminem. To tylko jebane okienko na poczcie a ja się czuję jak przed ustną maturą. Załatwiam to co trzeba, uff w miarę spoko facet się trafił po drugiej stronie okienka. Podpisuję kopertę starając się napisać wyraźnie bo jak zawsze w takich sytuacjach średnio mi to wychodzi. Zapłaciłem i z ulgą wyszedłem.

Dałeś radę, mówię do siebie w myślach wiedząc że wszystko co miałem zaplanowane na dziś już zrobiłem.
23 posty oraz 2 obrazki pominięte. Kliknij Odpowiedź aby zobaczyć.

 No.26395

>>26379
opie miałem podobnie, ale bez lutownicy i drugiego laptopa
uważaj żeby nie oblać ostatecznie

 No.26727

Dużo się działo od kiedy ostatnio pisałem. A czemu nic nie wrzucałem przez ten czas? Ogólna niechęć do szonów. Jeszcze w listopadzie bywałem codziennie. Tak stopniowo w grudniu wchodziłem coraz rzadziej. Zwłaszcza wtedy kiedy wróciłem do domu na przerwę świąteczną. Dopadła mnie ogólna niechęć do internetu.

Przerwa świąteczna to chyba jedna z milszych rzeczy która mnie spotkała w 2016 roku. Co chyba najbardziej zasługa mnie. Tak jak zazwyczaj miałem semi wyjebkę na tą całą otoczkę świąt, sprzątałem z przymusu mame, robiłem jakieś krytyczne zakupy typu "jutro wigilie suny biegnij po masło". Teraz było inaczej, no może poza pierwszymi 2-3 dniami. Kiedy to wychodziłem ze znajomymi z którymi długo się nie widzialem. Powoli zauważam że grono tych najlepszych znajomych się wykrusza, zostały mi praktycznie dwie osoby.
No ale wracając do przygotowań świąt. Chętnie pojechałem na zakupy. Mając samochód na parkingu czuję się jakoś lepiej w sklepie. No i to patrzenie na biegających ludzi jakby za 5 min mieli ich zamknąć w sklepie. Nic mnie tak nie uspokaja jak przewaga nad nimi wszystkimi. I ta pewność gdzieś w głowie "a mi się nigdzie nie spieszy chuje". Nie wiem czemu ulokowałem się w kuchni z mame. Skill gotowania u mnie jest na dobrym poziomie zrobiłem jakieś tam sałatki i ciasta. W sumie dzięki temu udało mi się mieć wpływ na to co będzie do jedzenia. Kto nie rzyga tą podrybą jaką jest karp, no i tymi samymi sałatkami i śledziami co roku na stole? No i te jebane pomidory z cebulką. Nikt tego nie tknie ale musi być. Chuj wie po co.

Wigilia. Coroczny festiwal rzeżuchy pod postacią życzeń. Na szczęście nie tym razem. Wspólne życzenia coś pięknego, chwała ci wujke za podrzucenie tego pomysłu. No ale to nie koniec, jeszcze dwa dni świąt co się wiąże z dużą ilością osób. Pytania co tam na studiach, jak życie, co tam u znajomych. I ta niezręczna cisza po tym jak skończyłem a wszyscy myśleli że powiem coś więcej niż jedno zdanie. W sumie trochę alkohol pomaga no i szczęście że na jakieś luźne tematy się odzywam to nie uważają mnie za dziwaka, chyba.

Po świętach nie mając co robić siedziałem cale dnie w domu. Ulokowałem się w jadalni z laptopem. Młodsze rodzeństwo, mama i babcia codzienne towarzystwo. Miła odmiana od siedzenia samemu w pokoju kilkaset kilometrów dalej. Czasami zrobiłem coś dobrego do jedzenia kupiłem jakieś piwko co by z tate wypić bo zdarza mu się kopyrować. Nawet granie na laptopie było przyjemniejsze w takiej atmosferze.

Sylwester. Miałem 3 zaproszenia, każdej grupie uważnie mówiłem że idę gdzie indziej. Siedziałem w domu tak jak planowałem zupełnie sam rodzice wybyli gdzieś do sąsiadów a rodzeństwo się rozeszło po swoich znajomych. Trochę dziwnie na mnie patrzyli ale średnio się tym przejąłem. Oglądałem filmy, coś pograłem, miałem plany żeby przed północą wyskoczyć gdzieś do centrum ale odpuściłem myśląc o tłumie ludzi który tam będzie. Siedziałem do chyba 3-4 w nocy. Nie żałuje, a to najważniejsze.

Powrót do szarej codzienności był najgorszy. Dawno nie miałem tak że nie wiedziałem co ze sobą robić. Niedługo sesja a ja nie wiem czy jest sens w ogóle studiować. W rodzinnym mieście przez ten czas przeleciały mi trzy całkiem dobre oferty pracy. Coraz bardziej myślę że wszystko jest bez sensu. Pogoń za nie wiadomo czym. Pusta wiara w to że się będzie najlepszym.

 No.26728

>>26727
Ale pomidory z cebulką to ty szanuj



File: 1vzbe0xf.vichan.jpg (92,94 KB, 800x800, czuje wzruszon.jpg) ImgOps Exif Google

 No.26159[Odpowiedź]

Napisze juz na veto bo by mnie zgnoili na /b/, ale chce sie wypisac przed wyjsciem na uczelnię
Powoli wychodzę na prostą anonki :3
Mam 20 lat, od 5 lat walczylem z bezsennością, i mogę powiedzieć dziś pierwszy raz od tych 5 lat - wyspałem się, wstałem o 6, bez benzo. Dla mnie to ogromny sukces i czuję wyśmienicie, już po śniadanku i kawie.
W dodatku - dostałem pierwszą w życiu pracę. Niby fastfood, ale płacą 13 na godzine, 4-5 dni w tygodniu mogę pracować, a rodzicie i babe zawsze sypną mi trochę grosza w razie potrzeby, więc czuję, że sytuacja finansowa polepszy mi się na zdecydowany plus. W końcu, pierwszy raz w zyciu, nie będę musial sie zastanawiać, czy wydać pieniądze na przyjemności czy na własny rozwój - bo starczy na to i na to.
Apropo rozwoju - zapisuję się na siłownie. Mam już dość bynia skinnyfatem. W liceum przytyłem 20kg, od 1 do 3 klasy, i teraz niby jestem chudszy troszkę, bo 185/85, ale skinnyfat i chcę do lipca zrobić przynajmniej ottermode, bo wyrzezbionego, ladnego ciala mi sie nie uda, ale mi wystarczy - zawsze wychodzilem z zalozenia, ze mam inne talenty niz chwalenie się ciałem i przy tym zostaję.
Od znajomych na studiach dowiedzialem się, że jestem jedną z bardziej, o ile nie najbardziej, lubianą osobą w grupie. A gdy szedłem tam rok temu to obawiałem się, że nikt w takim dużym mieście mnie nie polubi, bo pochodzę z wsi 600 mieszkanców i ogólnie social-skill był zerowy. Ale tryhardowałem, zagadywałem, w końcu zobaczyłem, że ludzie są bardziej zagubieni niż ja, bo nie umieją się odnaleźć w nowej grupie. Byłem swego rodzaju spoidłem.
Nie srałem się z nikim od licbazy, ale jakoś mi to nie przeszkadza. Nie czuję się spierdolony z tego względu. Szansę miałem nie raz, kilka loch próbowało swoich sił, ale kończyło się na lizaniu - nie czułem więzi emocjonalnej, pociągu seksualnego, nic. Na początku pierwszego roku wyszła też słaba sytuacja, bo przelizałem się z panną z roku i namieszałem jej w głowie, wtedy postanowiłem, że uczelnia to uczelnia, i chujem tam nie będę wojował.
Mam naprawdę sporo dobrych przyjaciół, i tych z wioski i okolic, i tych ze studiów - to oni doprowadzili mnie właśnie do tego momentu. Chyba wychodzę ze spierdolenia. Na czany wchodzę bardzo rzadko, jeszcze rzadziej postuje. Na pewno będę tu zaglądał, w końcu Wy - moi czanowi przyjaciele, dawaliście mi namiastkę tego co mam teraz w prawdziwym życiu. Inbowałem z wami przy orgonitach, byłem w sumie przy każdej inbie w ciągu ostatnich pięciu lat, brałem udział w ciekawych dyskusjach na filozoficzne tematy, przez bezsenność przesiedziałem wiele nocnych zmian, i tu ,i na kara, ukształtowaliście mnie przez te wszystkie lata i nie powiem, żebym wyszedł na tym źle. Czuję się bardziej oświecony xD i będę dążył do tych swoich małych celów.
Kto bardziej życzliwy niech mi życzy powodzenia, kto uważa, że robie źle opuszczając domek na drzewie[spoiler] chociaż nie opuszczę go do końca, czasem będę zaglądał, ale nie będę tutaj dobrze widziany jako "pierdolone normidło"[spoiler] niech napisze mi, że będę miał chuje w buzi. Byłem w sytuacjach w których gorzej być już nie mogło, poradziłem sobie, często dzięki wam. I za to chcę wam podziękować :3
A co będzie dalej? Kto wie. Może dostane się do jakiegoś korpo, figo-fago kobietki nago, zwiedzanie świata. Oby się udało :3
36 postów oraz 3 obrazki pominięte. Kliknij Odpowiedź aby zobaczyć.

 No.26714

>>26713
człowiek może się bardzo szybko stoczyć

 No.26715

>>26711
opie a próbowałeś magnezu przed snem? mi matka kupiła "asparginian extra" i przed snem biore 4 tabletki (zalecane są 2 tabletki dziennie). Ogólnie duuużo łatwiej się zasypia, wręcz powiem, że jest tak, jak powinno być. Mam ładne sny, sen jest głęboki, jak powinien, ale wstaje o 5 choć lekko zaspany, to juz nie moge zasnąć. Brainfog się mocno zmniejszył. Ponoć nofap jest też na to dobry, ale nie umiem wytrzymac dluzej niz 5 dni. Mógłbyś dla mnie anonku powiedzieć w skrócie dzięki czemu wyszedłeś ze spierdolenia? Bo ja sam jestem w dość dużym dołku.

 No.26725

>>26712
Dziękuję anon. Również Ci kibicuję. Pamiętaj, że zmiana to nie tylko treningi, ale również wiele innych nawyków - zdrowsze żarcie, sprzątanie, higienia snu, nie uchlewanie się często.
Co do loszek - nie mam naprawdę na to ochoty. Bardziej podobają mi się loszki z moich stron wiejskich, a nie z miasta(gdzie w sumie wiekszosc studentek to też wieśniary xD), nie mam pieniędzy na randki, nie mam czasu na randki. Ale zapewne na przyszłym weekendzie spotkam się z koleżankami, bo obiecałem, że tym razem nie odmówię.
Na tinderach i tak nie mam szans, bo mimo że całkiem ładny chłopiec ze mnie, to nie ma mi w sumie kto tutaj cyknąć ładnych fotek które mógłbym wstawić. Ostatnim razem na tinderze miałem samojebkę i jedno zdjęcie ze sceny(wspominalem, ze gitarzysta hir), to mialem okolo 100 par, ale napisalem w sumie do 3-4 loszek, do mnie zadna, nie ciagnelo mnie to. I raczej nie zacznie.
>>26715
Wiem, że magnez na spanie działałby, dlatego zaraz po wypłacie go kupuję. Ale suplementy nie działają tak jak opisujesz, zanim magnez się wchłonie i zacznie działać mija trochę czasu. Dlatego chcę go suplementować, aby jego poziom się znormalizował w ciągu kilku tygodni i pewnie problem będzie zażegnany ;)
Dzięki czemu wyszedłem ze spierdolenia? No nie mam jakiejś uniwersalnej rady anon. Na pewno siłownia(robisz FBW od Sakera, na mnie działa fajnie) te 3 razy w tygodniu, zdrowsze odżywianie, tudzież dużo warzyw, picie dużej ilości wody, zdrowy sen, zimne prysznice rano, ciepłe na wieczór, regularny stolec xD(nie ściemniam), kawa z cytryną z rana(po prostu ją lubie, żaden protip), duże ilości białka podwyższające testosteron(mięso i jajka głównie), wbrew pozorom - ALKOHOL. Ale w towarzystwie i nie w ogromnych ilościach. Po prostu żeby fajnie było dla ciebie. Nie wyobrażam sobie wyjścia ze spierdolenia gdyby nie paczka dobrych przyjaciół lub chociaż znajomych z którymi raz na jakiś czas mogę się napić, takie coś mega socjalizuje i zaciska więzi. Nawet w tej pracy wychodzę ze spierdolenia, bo pracuję w zespole, zwykła kuchnia na fastfoodzie. Mamy tam typka który wygląda jak typowy anon, nawet gorzej bo ma kuca i jest strasznie chudy, bije od niego spierdolenie, a tu niespodzianka - polubiłem go od razu, reszta ekipy też, jest zapraszany na spotkania(gdzie po prostu z ekipą z pracy pijemy alkohol i się bawimy). Można? Można.
Akceptacja własnego wyglądu(i dążenie do jego poprawy) to również ważny aspekt. Dzisiaj zacząłem heheszkować z powodu tego, ze wyjebalo mi ogromnego syfa na brodzie, że rośnie mi druga głowa, ludzie z pracy podłapali temat i luźno przeszło to w żart a ja nie czułem się z tym w żaden sposób źle xD Wiem, że mi w końcu zniknie, no kurwa, czym się przejmować. To samo z sylwetką - wiem, ze im więcej będę dźwigał tym lepiej będę wyglądał.
To "zacznij biegać wyjdź do ludzi" to taka najbardziej skrótowa rada jaką mogę dać. Z tym, że bieganie rozumiemy jako rozwój fizyczny i umysłowy, a wyjście do ludzi jako socjalizację. I to tyle.



Usuń post [ ]
Wstecz [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12]
| Catalog
[ * ] [ b / cp / id / int / r+oc / slav / veto / waifu / wiz ] [ btc / c / c++ / fso / h / kib / ku / lsd / psl / sci / trv / vg ] [ a / ac / az / fr / hk / lit / mu / tv / vp / x ] [ med / pr / pro / psy / sex / soc / sr / swag / trap ] [ chan / meta / mit ] [ SynchTube / Pasty / IRC / GitHub ] [ szukaj ]