[ * ] [ 3 / b / cp / r+oc / waifu / wiz ] [ btc / c / c++ / fso / h / kib / ku / lsd / psl / sci / trv / vg ] [ a / ac / fr / hk / lit / mu / tv / x ] [ med / pr / pro / psy / sex / soc / sr / fa ] [ chan / meta / rcp ] [ szukaj ] [ Chan Wiki ]

/h/ - Hobby i zainteresowania

Nazwa
E-mail
Temat
Komentarz
Plik
Osadź
Hasło (do usuwania postów)

Regulamin | TOR | IRC | CyTube | Komturcode | Online: | Aktywne fredy: | Aktywne boardy:

File: 6042644f00cc1.vichan.jpg (18,82 KB, 400x266, 1614963083057.jpg) ImgOps Exif Google

 No.25

generalnie celem walki obronnej w ulicznych warunkach jest ucieczka (tzw. uciekajdo ;) ) Inna sprawa to to, że nie zawsze ucieczka może być łatwa do wykonania (otoczenie przez przeciwników, ciasne wnętrze, gołoledź…) - i warto wiedzieć jak sobie warunki do ucieczki wywalczyć. Przydaje się umiejętność unikania konfrontacji, przy czym znajomość zasad samoobrony i pewne wyćwiczone odruchy na zagrożenie są dużo bardziej istotne niż broń.

Ale ponieważ broń budzi dużo emocji to pozwolę sobie na mały przegląd.

Trzy najlepsze bronie do samoobrony (legalne, od najlepszej):

1) Gaz pieprzowy (tylko nie bazarowy, a jakiś porządny np. Fox Labs, Magnum, Sabre Red, strumień/żel) - nauczyć się wyjmować w ciągu ułamka sekundy (noszenie w torbie/plecaku jest zabawne) i celować w twarz i drugą reką przysłonić sobie twarz, żeby nie oberwać "rykoszetem". I najważniejsze - natychmiast po użyciu gazu dajemy nogę - to broń do zdobycia chwilowej przewagi a nie początek inwazji ;)

2) Pałka teleskopowa (hartowana ESP) - niestety teleskop wymaga pewnych umiejętności żeby go skutecznie stosować - ale osoba bez fizycznych ułomności powinna załapać podstawy bardzo szybko (czyli w pół roku - rok) - oczywiście to samo co w wypadku gazu - dobrze przemyślane miejsce gdzie go nosimy i odruchowe wyciąganie i otwieranie.

3) Kubotan/yawara - wymaga jeszcze więcej umiejętności niż teleskop i skazuje nas na walkę w bliskim dystansie - ale zasadniczo jest bronią skuteczną - oczywiście używamy go bez zbędnej finezji - żadnych dźwigni itd. Przede wszystkim ciosy młotkowe najlepiej w czułe punkty przeciwnika.

Trzy najlepsze bronie do samoobrony (nielegalne, albo mające overkill)

1) Kastet - owiana złą sławą broń do zabijania, piekielnie skuteczna. Jeden cios kończy walkę - chociaż jeżeli kastet jest źle wyprofilowany to może pogruchotać Ci kości w dłoni (dlatego absolutnie odradzam próby używania jakichś nakrętek od hydrantu w tej roli).

2) Karambit/bearclaw i inne noże o "egzotycznym" kształcie -zaleta jest taka, że nawet machaniu na oślep są one bardzo skuteczne - wadą jest to, że jeżeli trafisz na ogarniętego przeciwnika lub co gorsza na grupę przeciwników to takie machanie najwyżej pogorszy Twoją sytuację. Czyli zasadniczo z karambitem do obrony chodzić można, ale to nie jest broń której można zaufać.

3) Maczeta (i inne długie ostrza) - pozwalają utrzymać dystans i ogólnie mają "overkill" (nadzabijanie czyli wysoką siłę rażenia z której nie ma żadnego pożytku) - z tymże w ich wypadku spełnienie wymagania "wyciąganie w ułamku sekundy i przenoszenie w ukryciu" jest skrajnie uciążliwe.

Trzy najgorsze bronie do samoobrony (zwłaszcza na ulicy)

1) Broń palna. To nie żarty - ze spluwy jako narzędzia samoobrony nie ma żadnego pożytku w warunkach ulicznych - wyciąganie trwa koszmarnie długo, trzeba ją przeładować (dlatego jeżeli broń palna do obrony to wyłącznie rewolwer), jej kształt utrudnia łatwe schowanie i wyciąganie, a przede wszystkim walka na ulicy zachodzi w bliskim dystansie więc ryzyku utraty lub co gorsza przechwycenia broni jest spore. https://www.youtube.com/watch?v=Y49rv3QBtkk Tyle w temacie broni palnej w ulicznej konfrontacji.

2) Nóż (jakieś bardziej konserwatywne ostrza) -noże z prostą, stałą klingą w zasadzie odpadają. Skuteczne cięcia wymagają długotrwałego treningu, pchnięcia do obrony się nie nadają (za mała moc obalająca - nawet po śmiertelnym pchnięciu można żyć i walczyć minutę albo dwie). Noże składane tym bardziej odpadają niezależnie od kształtu ostrza - wyciągnąć+otworzyć trwa zdecydowanie za długo.

3) Paralizator (nie taser!) - generalnie cały wywód zmierza do tego, żeby broń dała nam szansę stworzyć dystans umożliwiający ucieczkę. Tymczasem paralizator wymaga skrócenia dystansu… No i dochodzi problem tego, że przeciwnik może być grubiej ubrany.

 No.156

File: 60d4910cb6f16.vichan-0.jpeg (715,49 KB, 2304x1536, bone beaker.jpeg) ImgOps Google

File: 60d4910cb6f35.vichan-1.jpg (119,32 KB, 960x960, Clinch Pick.jpg) ImgOps Exif Google

File: 60d4910cb6f3b.vichan-2.jpg (30,47 KB, 1000x1000, karambit.jpg) ImgOps Exif Google

Naprawdę nie lubię tego całego gówna „walka uliczna/walka w obronie”, ponieważ kładzie zbyt duży nacisk na to, co zrobić, jeśli wejdziesz do jednego, zamiast po prostu go unikać.

>Bone Tactical Bone Breaker

>Clinch Pick
>Każdy większy karambit ze stałym ostrzem z naprawdę dobrą kaburą IWB
>Każde większe ostrze częściowo ząbkowane tanto z dobrą kaburą IWB

Dosłownie każda kompaktowa ramka 9mm podobna do glocka 19 lub 10/.45 jeśli masz taki gust

ALE:

> 1) Broń palna. To nie żarty - ze spluwy jako narzędzia samoobrony nie ma żadnego pożytku w warunkach ulicznych - wyciąganie trwa koszmarnie długo, trzeba ją przeładować (dlatego jeżeli broń palna do obrony to wyłącznie rewolwer)

W porządku jest trenować przez rok, aby używać pałki, ale trening dobywania i strzelania to za dużo?

I co tu próbujesz powiedzieć?
Że rewolwery są łatwe do przeładowania?
Że przeładowanie jest tak trudne, że nie powinieneś tego robić i zamiast tego polegać na żałosnej pojemności rewolweru?
Czy jesteś podróżnikiem w czasie, który uważa, że rewolwer dwufunkcyjny to jedyny bezpieczny sposób jego noszenia?

 No.157

File: 60d511baad7b8.vichan.jpeg (81,92 KB, 1080x792, 6081e191222b9.vichan.jpeg) ImgOps Google

Co ty misiek wymyślasz
Najlepsza broń do samoobrony to twoje pięści i nogi, jeśli trafisz na jednego i nieuzbrojonego używasz pięści, jeśli trafisz na jednego ale uzbrojonego lub grupę to używasz nóg i spierdalasz gdzie papieże zimują. Jakakolwiek broń w Bolzce pogarsza twoją sytuację bo prokurator przyklepie ci bójkę z udziałem niebezpiecznego narzędzia [spoiler]
nawet jeśli go nie użyjesz[/spoiler] i jesteś gorszej sytuacji niż typ co cię napadł.
W trzy lata jesteś w stanie stać się zajebistym technicznie bokserem, niggasie już po 3-5 miesiącach jesteś w stanie nauczyć się poprawnej techniki wykonywania uderzeń i footworku, przy okazji wyrobisz se kardio przydatne do spierdalania. Inne zajebiste opcje to Muay Thai i kickboxing. Z chwytanych to bjj, zapasy klasyk i judo w ograniczonym zakresie. Ich największym minusem jest to że wymagają sporo czasu do wymasterowania, dlatego boks to protip.
Btw wydaje mi się że to są jakieś meme weapons, tzn nie ma co wyciągać teleskopa bo nagle okaże się że przeciwnik skróci dystans i elo
jak chłop zobaczy kubotan w ręku to będzie tej ręki unikał jak ognia i będzie chciał ci ją unieruchomić, np wejdzie w klincz
Ale to tylko gdybania, może ktoś ma inne doświadczenia, nwm

 No.158

File: 60d56da277fca.vichan.jpg (168,97 KB, 596x446, mall ninja xD.jpg) ImgOps Exif Google

>>157
W sumie to. Zauważyłem, że te wszystkie ekstrawaganckie gadżety do samoobrony kupują przede wszystkim wątłe kuce albo pimpusie, którzy myślą, że im to pomoże xD Idealnie pasuje tu amerykańskie określenie "mall ninja".

Najpierw naucz się walczyć bez broni, żeby załapać podstawowe koncepty, jak trzymanie dystansu, praca nóg, rytm uderzeń, garda. Potem możesz się bawić w jakiś sprzęt, ale gwarantuję, że dojdziesz wtedy do wniosku, że wystarczy ci gaz xD

I jeśli dojdzie do mordobicia i wjadą bagiety, nigdy nie przyznawaj się, że trenujesz sztuki walki, wtedy jesteś traktowany jak uzbrojony. Źródło - miałem kiedyś sprawę o pobicie trzech Sebów, którzy mnie napadli xD Przesłuchujący mnie policjant dał mi protip, żeby powtarzać na rozprawie
>nic nie trenuję, spanikowałem, zacząłem machać rękami i nogami, nie pamiętam, bardzo się bałem, nie mam przewagi fizycznej
No i oczywiście taki teatrzyk zrobiłem, bo informacja o 2 latach treningu boksu, a następnie 7 latach krav magi na pewno by mi nie pomogła przed polackim wymiarem sprawiedliwości xD
PS Aha, i jeden z tych Sebów miał pałkę, chuja mu pomogło. Tyle w temacie sprzętu na ulicy, jeśli nie umiesz go używać xD
PPS najbezpieczniej i tak spierdalać, jak tylko masz możliwość

 No.162

Kiedy ostatni raz musieliście się bić? Jesteście w podbazie?
A tak z mojego doświadczenia - do obrony to wystarczą chwyty ratownicze (w sensie ratownictwo wodne), dobra broń ofensywna to krzesło, zasięg większy i często wystarczy markować atak a przeciwnik robiąc uniki sam się dostatecznie poobija o ściany i meble

 No.163

>>162
w sumie to

 No.196

File: 6134ff9b3f1cd.vichan.jpg (94,33 KB, 864x612, 1612519029553.jpg) ImgOps Exif Google

broń palna jest bezkonkurencyjna, pistolet/rewolwer w dobrej kaburze to absolutna podstawa, debile copujący bo im nie dali najlepsi xD
>inb4 hurr nie obronisz się przed nożownikiem
nie obronisz się przed nim też czymkolwiek innym, jak ktoś biegnie na ciebie i chce Cię dojechać nożem to i tak masz przejebane i żadna inna rzecz z tej debilnej listy nie pobije broni palnej w tym bardzo trudnym zadaniu.



[Powrót][Do góry] [Catalog] [Post a Reply]
Usuń post [ ]
[ * ] [ 3 / b / cp / r+oc / waifu / wiz ] [ btc / c / c++ / fso / h / kib / ku / lsd / psl / sci / trv / vg ] [ a / ac / fr / hk / lit / mu / tv / x ] [ med / pr / pro / psy / sex / soc / sr / fa ] [ chan / meta / rcp ] [ szukaj ] [ Chan Wiki ]