[ * ] [ 3 / b / cp / r+oc / waifu / wiz ] [ btc / c / c++ / fso / h / kib / ku / lsd / psl / sci / trv / vg ] [ a / ac / fr / hk / lit / mu / tv / x ] [ med / pr / pro / psy / sex / soc / sr / fa ] [ chan / meta / rcp ] [ szukaj ] [ Chan Wiki ]

/c++/ - Zaawansowana informatyka

Nazwa
E-mail
Temat
Komentarz
Plik
Osadź
Hasło (do usuwania postów)

Regulamin | TOR | IRC | CyTube | Komturcode | Online: | Aktywne fredy: | Aktywne boardy:

File: 1598475697441.jpg (195,68 KB, 1280x1024, davidwiseman-tapes_2.jpg) ImgOps Exif Google

 No.1

1. Szanuj kurwa czas innych:
- nie wiesz jaka jest różnica pomiędzy javą, a javascriptem? chcesz się nauczyć programowania i seba powiedział Ci, żebyś ogarnął HTML, ale nie wiesz co to ten CSS? nawet nie zaczynaj nitek, czychaj wincyj.
- masz pytanie z zakresu podstaw programowania? wykurwiaj na stackoverflow, dostaniesz tam odpowiedź szybciej niż tu,
siedzi tam więcej ludzi pracujących w technologiach, których się uczysz. oslo google jest najlepszym przyjacielem kuca, używaj go.
- jezeli planujesz odpowiedź w formie opinii, której nie chcesz uzasadniać, to sobie kurwa daruj, opinie bez uzasadnienia w kucowaniu to pierdolony rak.
- czego się uczyć żeby zarabiać pieniądze? kurwa myślenia i uzywania google, to nie boli kurwencjuszu. przynajmniej kilka serwisów rok w rok publikuje które języki w danym roku miały najwyższą średnią / medianę zarobków w ofertach pracy,
lifehacker między innymi. W aktualnej sytuacji możesz bezpiecznie założyć, że jeżeli ogarniasz C++/Javę/C# i znasz SQL, znajdziesz pracę łatwo, jeżeli znasz tylko PHP4, to będziesz mieć ciężko. W rankingach wysoko jest również ruby, czasami python, czasami javascript. Sama znajomość języka to podstawa, musisz też być na bieżąco z popularnymi technologiami i trendami w community języka.

2. Nitki typu:
>muj jenzyg jest najlebrzy.
>nie bo mój jest lebrzejszy.
>oba chujowe
>oop jest chujowe
nie wnoszą absolutnie niczego, jedyna poprawna odpowiedź w całej tej dyskusji to: istnieją różne narzędzia przeznaczone do różnych zastosowań, każde narzędzie ma swoje plusy i swoje wady (i tak, niektóre mają głównie wady, a php całe jest kurwa wadą), co nie zmienia faktu, że rozsądny kurwa kuc wybiera adekwatne narzędzie do zadania. Pisanie strony januszexu w Javie to pomyłka, pisanie krytycznej aplikacji real-time w php to idiotyzm.

3. Dla nowokuców: kucowanie = znajomość angielskiego. Nawet z tym nie handluj, to proste i oczywiste, wszyscy o tym wiedzą i wszyscy się stosują. Jeżeli bierzesz się do kucowania, a ogarniasz angielski jak sylwuś z dnia świra, to znaczy,
że zaczynasz ze złej strony. Dokumentacje są po angielsku, a podstawowa odpowiedź na pytanie "jak coś zrobić w <tuWstawTechnologię>" to READ THE FUCKING MANUAL.

4. Nitki typu:
>Moje IDE > Twoje IDE
>emacs > vim
No kurwa poważnie? Jak upośledzonym trzeba być, żeby kłócić się który edytor lub IDE jest lepsze? IDE jest jak ruchacz, nikogo nie obchodzi na czym siedzisz, kiedy stawiasz kloca. Możemy pogadać o zaletach Twojego kibla, jeżeli posiada udogodnienia typu podgrzewana deska i autoczyszczenie gówna, ale posty typu MÓJ SRACZ JEST NAJLEPSZYM SRACZEM BO TAK MYŚLĘ HEHE to oczywiste zaproszenie na forum wykop.pl.

5. Pomocne linki:
http://google.com - wpisujesz po angielsku z czym masz problem i z reguły w pierwszych dwóch stronach jest odpowiedź, pozdrawiam, Fiutr Pronciewski
http://stackoverflow.com - to co powyżej dedykowane kucom, służy do zadawania głupich pytań z zakresu programowania. Zawiera dużo odpowiedzi na głupie pytania zadawane przez nowokucy, często odpowiedzi warto przeczytać całe, szczególnie te długie. Na stacku siedzą autorzy całych technologii i frameworków, jeżeli masz z czymś problem, to stack albo ma już
odpowiedź, albo tam znajdziesz kogoś, kto wie jak to rozwiązać.

5tka jest do rozszerzenia, jeżeli macie jakieś propozycje odnośnie powyższego to postujcie w tym temacie

 No.2

File: 1598485843815.png (123,58 KB, 550x550, golang gopher.png) ImgOps Google

co sądzicie o go? chciałbym znaleźć staż/juniorship w tym języku, ale widzę same oferty dla seniorów

 No.8

>>2
>staż/juniorship
>Go
Seba, to conajwyżej będzie nice to have dla jakiegoś mida xD

 No.9

>>8
widziałem ofertę praktyk w go + python

 No.10

>>9
gdzie? bo sam szukam jakiegoś stażu na kiju, ale wszystkie portale mają conajwyżej pare ofert dla juniorów które i tak są oblegane przez defekantów

 No.11

>>10
wp.pl na just join it, mieli oferty na każdy poziom, od stażu przez mida do seniora
ostatnio jak patrzyłem to wisi tylko ogłoszenie na mida

 No.12

>>11
*seniora

 No.41

>>2
Upośledzony kuzyn C i Pascala, który jednakoż umie w równoległość.

 No.49

No mam taki problem że od zawsze ciekawił mnie it sec, byłem rok temu na studiach ale mnie wyjebali po pierwszym roku bo niechodziłem na zajecia, od tamtego momentu siedze i kucuje w jsie + ucze się reacta i mam taki problem że mnie zaczyna strzelać chuj.
Chciałem iść w front ewentaulnie dorzucić jakiś backend i spróbować in to freelancig ale naczytałem się że to jedo wielkie bajoro gdzie student zrobi za 5 zł stronke w gównowordpresie i na darmowym szablonie i chuja sie zarobi. I teraz sie zastanawiam czy jest sens to dalej ciagnac czy sobie nie ogarnąc pajtona + wrócić na studia i szukac pracy jako junior pen tester skoro scena frontu jest zdominowana przez oskariaty z bootcampów.
Tylko że it sec w polsce jest tak niszowe ze pewnie skoncze na kasie w biedrze albo bede musial wykurwiac z tego kraju, no nie wiem sam zmotywujcie mnie jakos anoni.

 No.50

File: 608f14925edd0.vichan.jpg (95,68 KB, 570x570, polski_programista.jpg) ImgOps Exif Google

>>49
Ale co ty od nas chcesz. Łebdef, Dzafka i Ssij Szarp są od dawna zaruchane absolwentami brajankami z uniwerków (BTW gniję niemiłosiernie, że szli na uniwerek tylko po to by zostać małpami kodującymi) i oskarkami po obozach obuwniczych.

Gdzieś tak do 2012 brali gdziekolwiek każdego jak leci kto umiał zakodować snejka i rozwiązać test z danego języka tak do januszsoft softłer hałs jak i do ej bi em korporejszyn. Jak rozumiałeś co ty w ogóle robisz to po półtora roku zostawałeś lidem w Koszmarchu (tru kurwa story).

Teraz na jakiekolwiek stanowisko konkurujesz ze wspomnianymi brajankami i oskarkami jak i z zasiedziałymi na stanowiskach w korpo milenialsami, którzy siedzieli po osiem lat w tej samej firmie i nichuja się nie uczyli ponad to z czym przyszli. Nie zalewam - wielu korposzczurków koło trzydziestki nie robiło latami kompletnie nic poza klepaniem jak najszybciej bez ładu i składu kilku linijek dziennie i debugiem oraz łataniem tej samej aplikacji zarządzającej siecią seksszopów Pana Janusza™. Przez co nie tylko się nie rozwinęli ale wręcz uwstecznili. Ale za sam staż mają preferencyjne pozycje w łańcuszku do rozmów rekrutacyjnych zanim ktokolwiek zacznie przesłuchiwać absolwentów a po nich butobozowiczów. Ty z zerowym stażem bez studiów czy obozu jesteś na końcu tego łańcucha.

Na pocieszenie dodam, że wielu przyjętych z tego grona nie powinno nigdy kurwa trafić do programowania. Wedle moich skromnych szacunków, jakieś 3/4 polskich małp kodujących (jak nie więcej) to epickie patałachy masowo produkujące rozlatujące się gówno zmieszane z makaronem. Mają pracę właściwie tylko dla tego, że potem ten szajs który wypchną klientowi sami utrzymują - bo nie opłaca się podpisywać kontraktu z kimś innym, gdzie samo ogarnięcie jako tako kodu zajęło by miesiące. Do tego masa tych projektów w ogóle trafiła do tych firemek, bo w Polsce senior jest szczęśliwy gdy zarabia sumę jaką w USA płaci się stażyście, przy czym produkuje kod jako tako lepszy niż zespoły z innych krajów trzeciego świata z jakimi zleceniodawcy z krajów rozwiniętych mieli dotąd do czynienia.

Więc jeśli między lewym i prawym uchem masz coś więcej niż watę, przy pewnym wysiłku możesz stanowić konkurencję dla tych niedorozwojów na etatach.

Tylko musisz zmaksymalizować swą wartość na rynku pracy. Co czasem może oznaczać natrzepanie ponad 9000 stronek na łordpresie z autorskim szablonem i wstawkami w js za pięć ziko sztuka.

Możesz też pójść docelowo w stronę adminki (sysops) zaczynając jako instalator stronek dla januszy na popularnych polskich hostingach - mam tu na myśli że pracujesz na własnej działalności (jak co to przypominam, że na czarno jest raczej mało legalnie dla co najmniej jednej ze stron). Mogą to być stronki jakie im zrobiłeś, a mogą to być stronki jakie im ktoś zrobił. Wymagane umiejętności - czytanie kurwa ze zrozumieniem dokumentacji jaką ma hosting, umienie klikać w panele hostingów, połączenie się z ftp, sftp i ssh i zadawanie supportowi pytań w taki sposób by jak najmniej cię wyzywali od idiotów. Jeśli utrzymujesz to potem przez jakiś czas - to nazywa się to byciem tym słynnym webmasterem. Trochę ludzi w PL się tym trudni. Wiele z nich to idioci. Jak już będziesz mieć łebmasterkę w miarę ogarniętą możesz zacząć próbować instalować systemy na VPSach i dedykach. Możesz tak ciągnąć biznes samodzielnie, a możesz też przejść na zatrudnienie u kogoś. Stąd możesz lecieć w stronę włąsciwego admina, możesz iść w admino-programistę (devops), możesz też próbować wejść docelowo w projektowanie burdelu projektu software jak już poznałeś różne kurtyzany.

Tak czy siak - czeka cię zapierdol, nie ważne czy będziesz kucował samodzielnie czy wrócisz na studia.

 No.51

>>50
Wiem że czeka mnie zapierdol, nie jestem jakimś oskarkiem który obejrzał 1 odcinek zelenta na yt i już biegnie wysyłać cv i chce 15cm na łape.
Myslałem ze po ogarnieciu frontu i reacta + kompletne podstawy projektowania stron aby nie wyglądały jak gówno z dupy zrobiłbym kilka stron komercyjnie dla jakiegoś janusza co sprzedaje kołpaki w internecie aby mieć co wpisać w cv i obejść problem 50 kuców przedemną z doświadczeniem 1 roku albo po odjebaniu darmowych praktyk z programu unijnego kobiety do kodu.
Na studia chce isc bo licze ze posegreguje wiedzę, złapie może jakieś kontakty wsród oskariatu i będe miał pod ręka jakieś studenckie programy stażowe które posłuża jako taka trampolina ale czytając te wieczne żale nowokucy że wszedzie tłok i nie ma gdzie wsadzić palca mój plan zaczyna tracić kolory.
Studia i tak nie będą jebane na jakiś UW czy polibudzie z kijem w dupie bo chodzi mi o papier a nie poważny tytuł uczelni w cv.
Tylko że mam 26 lvl i nie wiem czy nie będe postrzegany za ten rok-dwa za gorszego wśród 18 letnich pryszczatych oskarków bujajacych sie do murzyńskich rapsów na słuchawkach.

 No.52

Warto robić te kursy IT by mieć te certyfikaty cztery na programowanie/adminke/sieci ? Jeśli tak to co polecacie

 No.53

>>52
Jeśli to twój jedyny atut to - "no raczej"

 No.54

>>51
Mniej pierdolenia i czytania głupot w internecie,więcej działania, mociumpanie.

Nie wiem co ty za wiedzę chcesz sortować w głowie, ale jak twoje ambicje to Pan od frontu (lub tyłu zależnie od preferencji szefa) to ja nie wiem czego ty na studiach informatycznych chesz się uczyć. Pamiętaj że jeśli to będą dzienne to będziesz na ich koniec konkretną ilość czasu rozwoju zawodowego w plecy.

Osobiście przeszedłem pełną ścieżkę tylko pracy magisterskiej nie oddałem (ale robię w zupełnie innej działce niż webdev)- i powiem ci że frątent i bekęt to tam może 4 przedmioty na skrzyż miały z tym coś wspólnego. Chyba, że idziesz na jakieś studia typu "Pan Wykonawca Stron czy Inżynier Miękkich Rzeczy" lub podyplomówka (masz ty w ogóle z czegoś dyplom?). Wtedy może mieć to jakiś sens.

Jeśli mieszkasz w Wafce czy Kraczku to dostanie się to kwestia wysłania CV wszędzie gdzie się da z zaprezentowaniem czegoś.

Programy praktyk i stażowe są zwykle nastawione na to, że masz mniej niż 26 lat i jesteś z tego tytułu tańszy w zatrudnieniu bo te słynne zusy i ubezpieczenia odpadają. Coś ty kurwa robił między maturą a teraz? Jeśli nie skończyłeś nawet pierwszego stopnia z czegoś to skąd założenie, że teraz będziesz miał jakąkolwiek motywację by pracować i robić projekty na studia jednocześnie i kuć na sprawdziany i egzaminy?

Studia w tym momencie tylko jeśli przewidujesz, że będziesz się chociaż minimalnie ryzykował otarcie się o matematykę (głównie banki, pewne działki gamdev, przemysłowe embedded i automotive) lub chesz kiedyś robić coś innego niż hehe stronki.

Jeśli nie - literatura z podstawowej algorytmiki oraz z baz danych (projektowanie baz, optymalizacja ich struktury itd) w dłoń i właściwie tyle ci będzie potrzebne z uniwersyteckiej wiedzy jeśli chcesz się wstrzelić w webdev. Reszta to nauczenie się gołego JS na blaszkę bo frontend, oraz jakiegoś backendowego języka - może być node.js, Python, jak liźniesz PHP to nie umrzesz z tego powodu. No i jakiś framework który jest na topie. I umiej podstawy wiersza poleceń, bo jak ci dazą basha a ty nawet katalogów nie wylistujesz albo nie będziesz umiał otworzyć mana, to bieda. Wiedza z zakresu bezpieczeństwa aplikacji internetowych jak rozumiem jest u ciebie rozwijana, skoro coś o pentestach wspominałeś.

 No.55

>>54
Obawiam się że źle na mnie spojrzy pani rekruterka jak nie będe miał wyższych w CV w pisanych. Byłem na kierunku humanistyczno-scisłym ale pierdolnąłem to przez chujową głowe (albo zwykłe lenistwo i tak to usprawiedliwiam) potem jak było lepiej poszedłem na kucowanie na uniwerek w swojej wsi powiatowej ale po roku tez to pierdolnałem. Dlatego zastanawiam się czy jest sens skoro i tak musze zapierdalać 8h w pracy niezwiązanej z it aby miec za co sie utrzymac i dokladać do tego jeszcze studia i pierdolenie sie z profesorkami z lasu i przedmiotami pokroju zapchania dziury w kalendarzu studenta.

 No.56

File: 6091828221ca8.vichan.gif (391,13 KB, 500x244, router-riddle.gif) ImgOps Google

>>55
Niech zgadnę, kolejny "magazynier, który olał studia zostaje programistom"? xD

Jeśli tak, to na pociechę powiem iż kilku na moich oczach weszło do branży w ostatnim czasie.

Pani rekruterka jest w korpo. Albo w co "ambitniejszych" firemkach - czytaj januszowi wydaje się, że jego dziesięcioletni januszsoft na 10 osób to wciąż przyszły amazon czy inne gugle.

Celuj w coś mniejszego niż korpo na początek. Jak się dostaniesz, to najdalej po 3 miesiącach masz mieć gotową listę, gdzie uderzasz dalej w dalszej perspektywie. Jeśli mieszkasz w pipiduwie, masz najdalej 12 miesięcy od dostania pierwszej pracy w IT wykurwić gdzieś gdzie jest minimum 500 tysięcy mieszkańców. Bawienie się w IT w czymś mniejszym się nie opyla. Jeśli uderzasz z grubej rury next i wykurwiasz pracować jako następny przystanek w Wawce (co jest wielce wskazane) - to mieszkanie blisko dworca w czymś najdalej godzinę pociągiem od Warszawy Centralnej to protip. Łódź to przykładowy protip, ale możesz też próbować w czymś mniejszym. Łódź ma tą zaletę, że tam też jest jakieś IT (januszsofty, korpo, nawet co najmniej jedna firma hostingowa) i jeśli w stolycy się nie uda na początek to prędzej czy później znajdzie się jakiś wakat na miejscu bo ktoś wykurwił do Warszawki i elo. A jak co to i magzynów między Łodzią i Solicą trochę jest. xD

 No.57

>>56
Piszę o Łodzi, bo jest znacznie tańsza od Warszawy mieszkaniowo, a jak wynajmiesz sam pokój to jeszcze taniej. W Warszawie czy Krakowie nawet poważni Panowie programiści z wieloletnim stażem często wynajmują pokoje i specjalnie wielu osób w branży to nie dziwi jeśli jesteś kawalerem.

 No.60

Podbijam zainteresowany tym co anon przedsięwziął.



[Powrót][Do góry] [Catalog] [Post a Reply]
Usuń post [ ]
[ * ] [ 3 / b / cp / r+oc / waifu / wiz ] [ btc / c / c++ / fso / h / kib / ku / lsd / psl / sci / trv / vg ] [ a / ac / fr / hk / lit / mu / tv / x ] [ med / pr / pro / psy / sex / soc / sr / fa ] [ chan / meta / rcp ] [ szukaj ] [ Chan Wiki ]